13 września 2016

Myślę sobie ,,Napiszę nowy post''.

Myślę sobie ,,Napiszę nowy post''. Siadam przed kompem, ale nie, najpierw sprawdzę co nowego na innych blogach. Kocica wkrada się na moje kolana i domaga się zainteresowania. No dobra, wreszcie udaje mi się wyzwolić spod uroku jej cudnych oczu i sprawdzam. I cóż to moje oczyska widzą? Nie wierzę! Wołam córkę. Ona potwierdza, że to ja. Wołam syna, on też potwierdza! Wzięło mnie! Krzyczę, podskakuję, obejmuję i całuję kogokolwiek, kto się nawinie. Najbliżej była małolata i to jej się oberwało najwięcej (kot już dawno zwiał). Córka nie wytrzymuje i mówi, że jestem wariatka. Ucieka mierząc mnie wzrokiem który mówi "Ale matkę sobie wybrałam". Za chwilę wraca i interesuje się kolorami. Nie! Nie ma! Kolory będę wybierała pod swoje widzimisię! Tylko że one wszystkie takie ładne i moje :) Latam po tych kolorach i latam i się zdecydować nie mogę. W międzyczasie rozpuszczam wici wśród znajomych o moim szczęściu. Komar mnie udziabał, nie wiadomo kiedy. Nie przypominam sobie, abym cokolwiek stawiała komarom. Jestem stratna o hektolitry krwi, ale zyskałam znacznie więcej (kurczę, jak ta noga teraz swędzi).
Włóczko przybywaj. Czekam na ciebie. Tym razem będę bardzo miła dla Pana listonosza :) Niech się chłopak ucieszy.




Jolu bardzo trudno jest mi wyrazić jak bardzo się cieszę. To moja pierwsza tak poważna wygrana. Wybrałam przecudnej urody kolorki i nie mogę się ich doczekać. Dziękuję i licz się z tym, że na następnym Drutozlocie mocno Cię wyściskam, a na razie wysyłam wirtualne przytulasy :) 

4 komentarze:

  1. Ania, gratulacje!!! Cieszę się razem z Tobą:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale jazda, na pewno te cudne fiolety świetnie wykorzystasz!!!Gratuluję i pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń