1 lipca 2016

Sweterek z niezwykłym ażurem


Choć coraz częściej skłaniam się do włóczek z dużą domieszką wełny, to w moich szufladach istnieją również pokłady niezbyt szlachetnie urodzonych moteczków. Diva przypomina bawełnę merceryzowaną z połyskiem jedwabiu, a  nawet jest od niej milsza. O wiele dłużej od bawełny utrzymuje ładny wygląd (przynajmniej od tych moteczków z którymi ja miałam styczność). Potrzeba naprawdę dużej ilości prań, aby ją "zajechać". Niestety włóczka ta lubi się rozciągać. Mój poprzedni z niej sweterek był rozpinany i nawet mi to nie przeszkadzało. Ten zrobiłam z zmniejszoną ilością oczek w obwodzie. Liczę na to, że w moim sposobie przerabiania nic się nie zmieniło i ten sweterek też się lekko rozejdzie. Inaczej będę musiała delikatnie potraktować go parą z żelazka (kiedyś mi to pomogło). Po pierwszym praniu jednak ani drgnął. Dam mu jeszcze szansę tak do pięciu prań. Poprzedni mniej więcej tyle czasu potrzebował na ustabilizowanie się. Na ogół radzę sobie z wzorami z gazet. Było tak i teraz, choć musiałam być bardziej uważna niż zazwyczaj. Gdyby ktoś posiadał ową gazetę i zabierał się za ten model to informuję, iż w rzędzie 7, 15, 29, 59 i 65 występują błędy. Mimo wszystko wyszedł mi całkiem fajny ażur. Do szczęścia brakuje mi tylko tego, aby diva swoim starym zwyczajem lekko się poluzowała.







Wzór z gazety Sandra. Numer 6/2015. Model 3. 
Włóczka to Diva z Alize. 
Ilość to niecałe 3 motki. 
Cena za motek to około 9 zł.
Kolor fioletowy. 
Druty 3,0. 

W miedzy czasie zrobiłam próbkę mającą na celu ustalić czy fiolet nie będzie farbował mi turkusu.
Z turkusu już coś wydziergałam. Pochowam nitki i niedługo zaprezentuję, a teraz kombinuję jak wyrobić resztki. Stąd to połączenie z fioletem.





Pozdrawiam, ściskam wełniaście, i do następnego spotkania :)

12 komentarzy:

  1. Nasza piękna Ania! Gdzież Ty tam na tej wsi się chowasz? Anulka sweterek śliczny, Ty śliczna, no może naleśnik najmniej śliczny z całego zestawienia:))) Ale za to zdrowy:)) Ściskam serdecznie, buziaki w oba policzki i więcej uśmiechniętej buzi na blogu poproszę:))) Pa:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chowam się pomiędzy dwoma wąwozami, polami obsianymi kukurydzą (niestety) w otoczeniu szaraków które wszamały mi całą kapustę :)
      Cieszę się, że sweterek Ci się podoba. Może jednak polubisz ażurki?
      Pa :)

      Usuń
  2. Przepiękny! Wzór jest niesamowity , cudowny :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny sweter ale wybacz, naleśnik mało apetyczny z wyglądu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lada odwagą się wykazałam pokazując go :) Ale najważniejsze, że spirulina jest teraz dla mnie jadalna, a przy mojej diecie jest to bardzo ważne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cały sweterek jest niezwykły, nie tylko ażur! I kolor cudny, bardzo Ci w nim ładnie! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudny sweterek :-) Piękny kolor i fantastyczny ażurowy wzór - bardzo mi się podoba :-)
    Naleśnik... hmmm - nie, dziękuję ;-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naleśnik "za zdrowo" wygląda aby wzbudzić pozytywną sensację :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Mam ochotę jeszcze do niego wrócić.

      Usuń