12 października 2015

Pierwsze skarpety za płoty :)






 Jakiś czas temu rzucił mi się w oczy post na blogu Amanita Land. Miałam wtedy ogromny kryzys druciarski i jako przerywnik owego kryzysu postanowiłam spróbować swoich sił w skarpetkowym wyzwaniu. Pierwsze skarpetki mam już za sobą i są już noszone:) Nózie są wreszcie dogrzane i  szczęśliwe, ale..... długo się nimi chyba nie nacieszą. Wełenka choć cieplutka i w 100% wełniasta, przeciera się już w newralgicznym punkcie, czyli na pięcie :( . Nauka z tego wyszła taka, aby przynajmniej na "stąpającą" część skarpety wybierać mocniejsze, a najlepiej typowo skarpetkowe nitki.


Dane techniczne:
Wzór:  0-992
Włóczka: Merinogold, Grignasco.
Ilość: 2 motki.
Kolor: Fioletowy.
Druty: 3 i 3,5. 

 W ramach odstresowania kończy się również sweterek z najgrubszej włóczki jaką miałam. Tył robiłam przez jeden dzień. Jest to mój absolutny rekord. Szkoda, że więcej nie mam takich włóczek. 


4 komentarze:

  1. Jakie fajne! :) Musi w nich być cieplutko i mięciutko. W takich skarpetach żaden mróz niestraszny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne skarpetki :-) Śliczny kolor i piękny wzór.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń