25 czerwca 2017

Chusta



Dziś pochwalę się chustą :) Już od dawna na widok wzoru On The Move autorstwa Hani Maciejewskiej ciekła mi przysłowiowa ślinka. Marzenia się ma, ale przede wszystkim powinno się je spełniać. Z mojej listy marzeń śmiało mogę odhaczyć jeden punkt, co nie zmienia faktu, że nadal jest tam dużo do zrobienia :)
Wzór prosto rozpisany, bezproblemowo w szybkim tempie przybywał i już od jakiegoś czasu cieszy moje szczęśliwe oczy.













Chustę zrobiłam z nieco cieńszej włóczki niż zaleca Hania dlatego w niektórych miejscach przerabiałam dodatkowe rzędy. Bałam się, że moja chusta może być bez tego zabiegu za mała. Dodałam również na środku jedno powtórzenie ażurowego listka więcej.

Wzór: On The Move
Wełna to Baby Supremo. Zużyłam niecałe trzy motki.
Druty 3,5.






20 czerwca 2017

Walkham

Kto pamięta, że na Jubileuszowym Spotkaniu Robótkowym na fb wygrałam wzór na sweterek Walkham?
Ja wiem, że już nikt nie pamięta :)  Było to przecież kilkanaście swetrków i osiem czapek temu :)
I wcale wzór nie leżał bezczynnie odłogiem. Prawie natychmiast się za niego zabrałam i bardzo szybko go zrobiłam. Problemem okazały się jak zwykle zdjęcia upamiętniające ów wytworek rąk moich i myśli projektantki.









 Wzór: Walkham. 
Wełna: Sweterek powstał z połączenia dwóch nitek.
 Pierwsza to Lame Fine - Nako. Zużyłam niecałe 3 motki. Druga to Merino 400 Lace - Lang Yarns. Tej zużyłam 5 motków i jeszcze zabrakło na wykończenie plis.
Druty: 3,0 i 3,5.

Ale nie oddychajcie z ulgą, bowiem  w zanadrzu mam do pokazania jeszcze kilka prac, więc do następnego "napisania".

Pozdrawiam słonecznie :)




1 czerwca 2017

Ulubiony :)

Sweterek powstał pół roku temu i od tamtej pory bardzo się lubimy. Jest robiony od góry i oczywiście bezszwowo. Ubóstwiam takie sweterki. Lekko luźne, wygodne i ukrywające to i owo :) Kolory idealnie do siebie pasują, a wełna mięciutka jak pluszowa kaczusia. Kocham go mieć na sobie! :) Ten pomarańczowy kolor leżał już w mojej szufladzie od dłuższego czasu i nie miałam na niego pomysłu. Kiedy robiłam porządki oba kolorki leżały obok siebie i to właśnie wtedy wpadłam na to aby je połączyć.










Wzór: Co głowa pomyśli, to ręce zrobią.
Wełna: Prawdopodobnie (bo kto by pamiętał po tylu pruciach) 5 motków Baby Merino - Drops oraz dwie nitki złączone w jedno Baby Silkpaca lace - Malabrigo. Tego drugiego zużyłam około 1,5 motka.
Druty 3,0 oraz 2,5




Pozdrawiam słonecznie i do następnego sweterka :)










21 kwietnia 2017

Sutasz


Kryształ górski 10 mm, koraliki toho i fire polish, fioletowy i złoty sutasz.







Jadeit 10 mm, koraliki toho i fire polish, czerwony sutasz






1 lutego 2017

Rue St. Antoine

Rue St. Antoine, tak nazywa się sweterek autorstwa Hani Maciejewskiej, który miałam przyjemność testować. Ten udzierg to strzał w dziesiątkę. Mogłabym już go nie zdejmować do końca zimy! Hania genialnie ukształtowała za pomocą rzędów skróconych ramiona i wrabianie rękawa. Troszkę miałam wątpliwości co do przedłużonego tylnego ściągacza. Wszystko minęło, kiedy zobaczyłam się na zdjęciach. Dla mnie bomba! 
















Dziergałam z włóczki Himalaya Mercan . 
Zużyłam około 4 motki.
Druty 2,5 oraz 3,0. 
Wzór to Rue St. Antoine.
Mercan nie jest drogą włóczką. Motek można kupić za około 12.50zł, co przy moich czterech motkach dało sumę 50zł. W kłębuszku tym nie uświadczymy szlachetnych włókien, jednak jest on całkiem miły w dotyku, bardzo wydajny i po praniu nic specjalnego się z nim nie dzieje.